Tak, komornik może zająć wczasy pod gruszą, jeśli dofinansowanie z ZFŚS jest już wymagalne i nie korzysta z wyłączenia z art. 831 k.p.c. Sam fundusz nie jest zajmowany, ale skonkretyzowana należność pracownika może być egzekwowana jako inna wierzytelność. Po wypłacie na konto zajęcie dotyczy rachunku bankowego, z kwotą wolną 3604,50 zł od 2026 r.
Czy komornik może zająć wczasy pod gruszą? Status dofinansowania z ZFŚS
„Wczasy pod gruszą” to potoczne określenie dofinansowania wypoczynku ze środków Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (ZFŚS). Świadczenie ma charakter socjalny, a nie płacowy: jego przyznanie zależy od regulaminu ZFŚS oraz sytuacji pracownika. Może przyjąć formę dopłaty do wczasów, kolonii, obozu lub innej zorganizowanej formy wypoczynku. Pracownik otrzymuje je zwykle przelewem albo za pośrednictwem pracodawcy jako dysponenta środków funduszu.
Spis treści
Istotne jest to, że świadczenia z ZFŚS nie są wynagrodzeniem za pracę. Sąd Najwyższy w wyroku z 12 maja 2005 r. (sygn. akt I PK 248/04) potwierdził, że należności z ZFŚS mają inny charakter niż pensja. Dlatego przepisy Kodeksu pracy, w tym art. 87–91 k.p., które ograniczają egzekucję z wynagrodzenia, nie stosują się do nich w ten sam sposób. Dla porównania: maksymalne potrącenie z pensji przy należnościach innych niż alimenty wynosi 50%, a przy alimentach 60%. Kwota wolna od zajęcia bywa porównywana do minimalnego wynagrodzenia, które w 2021 r. wynosiło 2600 zł brutto. To jednak limity wynagrodzeniowe, a nie socjalne.
Czy zatem komornik może zająć „wczasy pod gruszą”? Tak – jeśli przyznane dofinansowanie z ZFŚS nie trafiło jeszcze na konto pracownika, może być potraktowane jako wierzytelność przysługująca pracownikowi wobec pracodawcy jako dysponenta środków ZFŚS. Egzekucja z takich innych wierzytelności odbywa się na podstawie art. 895 i następnych k.p.c. Komornik może zająć wierzytelność i zażądać przekazania środków. Gdy pieniądze są już na rachunku bankowym, egzekucja dotyczy rachunku, a nie wynagrodzenia. Zajęcie pensji opiera się na art. 881 k.p.c., ale ZFŚS nie jest pensją.
Przepisy Kodeksu postępowania cywilnego i ustawy o ZFŚS a ochrona świadczeń socjalnych
Podstawą egzekucji ze świadczeń z ZFŚS nie jest art. 881 k.p.c., który odnosi się do wynagrodzenia za pracę. Skoro należności z ZFŚS mają inny charakter niż pensja, komornik nie stosuje do nich wprost mechanizmów przewidzianych dla zajęcia wynagrodzenia. Właściwy tryb stanowi egzekucja z innych wierzytelności, czyli art. 895 i następne k.p.c.
Nie oznacza to jednak, że każde świadczenie z ZFŚS jest wolne od zajęcia. Art. 831 k.p.c. wymienia kategorie świadczeń wyłączonych spod egzekucji – w tym niektóre świadczenia socjalne. Jego zastosowanie zależy od rodzaju i celu konkretnej należności. Sama ustawa o ZFŚS określa zasady tworzenia funduszu oraz przyznawania ulg i dopłat, ale nie ustanawia generalnego zakazu egzekucji wobec wszystkich wierzytelności pracownika z ZFŚS.
Dlatego trzeba rozróżnić:
- środki ZFŚS jako fundusz– nie są majątkiem pracownika, więc komornik nie zajmuje samego ZFŚS jako całości;
- skonkretyzowaną, wymagalną należność pracownika– np. dofinansowanie wczasów pod gruszą – która co do zasady może być zajęta jako inna wierzytelność, chyba że mieści się w wyłączeniu z art. 831 k.p.c.;
- świadczenia jeszcze nieprzyznane– dopóki pracownik nie ma wymagalnego roszczenia, komornik nie ma czego zająć w ZFŚS.
W praktyce organ egzekucyjny musi ustalić, czy po stronie pracownika istnieje już wierzytelność, czy jedynie oczekiwanie na ewentualne świadczenie. Oczekiwanie nie podlega zajęciu; wymagalna należność – co do zasady tak, o ile nie jest objęta wyłączeniem ustawowym. Ustawa o ZFŚS pozostawia przyznanie wielu świadczeń regulaminowi i ocenie sytuacji życiowej, co dodatkowo komplikuje ocenę, czy konkretna kwota jest już należna.
Odpowiedź na pytanie, czy komornik może zająć pieniądze z ZFŚS, brzmi więc: zależy od etapu i charakteru świadczenia. Sam fundusz nie jest zajmowany „hurtowo”, ale wczasy pod gruszą lub inna należność z ZFŚS mogą stać się przedmiotem egzekucji, gdy są już wymagalne i nie korzystają z ochrony z art. 831 k.p.c.

Bony na święta i inne świadczenia socjalne z ZFŚS pod lupą komornika
Czy komornik może zabrać bony na święta? W typowej sytuacji bony finansowane z ZFŚS podlegają ocenie na podstawie art. 831 k.p.c. Przepis ten wyłącza spod egzekucji wierzytelności z tytułu świadczeń socjalnych z ZFŚS – z wyjątkiem tych, które wynikają z regulaminu wynagradzania lub umowy o pracę. Jeśli bony na święta mieszczą się w tej ochronie, komornik nie może zająć samego roszczenia o ich wydanie.
Granica ochrony przebiega jednak inaczej, gdy świadczenie zostanie już wypłacone. Po przelewie na konto pracownika nie istnieje już wierzytelność wobec pracodawcy jako dysponenta ZFŚS, lecz środki pieniężne na rachunku bankowym. Na tym etapie egzekucja może objąć rachunek, mimo że źródłem było świadczenie socjalne.
- Bony na święta z ZFŚS: co do zasady chronione, jeśli nie są elementem wynagrodzenia wynikającego z regulaminu wynagradzania lub umowy o pracę.
- Świadczenia socjalne o charakterze zapomogowym: najczęściej objęte wyłączeniem z art. 831 k.p.c.
- Świadczenia o charakterze gratyfikacyjnym: jeśli przyznano je jako dodatek zależny od pracy, a nie od sytuacji socjalnej, mogą zostać zajęte.
- Ekwiwalent lub dopłata na konto: po wpływie na rachunek bankowy zajęcie dotyczy już konta, nie samego ZFŚS.
W praktyce komornik nie „zabiera” bonów bezpośrednio z funduszu, ale może sięgnąć po pieniądze, gdy świadczenie zostało już wypłacone na konto. Sama nazwa „bon na święta” nie przesądza sprawy – liczą się źródło finansowania i podstawa przyznania.
Ile komornik musi zostawić na koncie od 1 stycznia 2026 r.? Kwota wolna od zajęcia
Gdy dofinansowanie wczasów pod gruszą z ZFŚS wpłynie już na konto bankowe, egzekucja nie dotyczy funduszu, lecz rachunku. Wówczas znaczenie ma kwota wolna od zajęcia. Od 1 stycznia 2026 r. wynosi ona 75% minimalnego wynagrodzenia za pracę. Przy minimalnym wynagrodzeniu 4806 zł brutto daje to 3604,50 zł miesięcznie. Bank nie przekaże komornikowi środków objętych tą ochroną.
To nie znaczy, że komornik nie może zająć konta. Może, ale tylko w zakresie nadwyżki ponad kwotę wolną od zajęcia. Jeżeli na rachunek wpłynie samo świadczenie ZFŚS niższe niż 3604,50 zł, bank co do zasady nie wypłaci z niego nic komornikowi. Jeżeli wpłynie 5000 zł, do egzekucji może trafić różnica, czyli 1395,50 zł – o ile nie występują inne ograniczenia.
- kwota wolna od zajęcia na koncie bankowym: 75% minimalnego wynagrodzenia za pracę, liczone dla każdego miesiąca kalendarzowego;
- od 1 stycznia 2026 r. przy 4806 zł brutto: 3604,50 zł;
- w 2021 r. minimalne wynagrodzenie wynosiło 2600 zł brutto, więc sama kwota wolna była wtedy niższa;
- limity 50% i 60% wynagrodzenia za pracę dotyczą pensji – odpowiednio długów innych niż alimenty i alimentów – a nie kwoty wolnej na rachunku bankowym;
- świadczenie ZFŚS na koncie bankowym może zostać zajęte tylko w części przekraczającej kwotę wolną od zajęcia.
W praktyce bank rozlicza zajęcie miesięcznie. Liczy się więc nie nazwa wpływu, lecz suma środków na rachunku w danym okresie i przysługująca dłużnikowi kwota wolna od zajęcia. Od 1 stycznia 2026 r. zmienia się przede wszystkim stawka bazowa, a nie sam mechanizm ochrony.

Ile komornik może zabrać z wczasy pod gruszą? Kalkulacja na przykładzie cennika
Policz to na konkretnym cenniku. Załóżmy, że turnus kosztuje 2100 zł. Zakład pracy ze środków ZFŚS dopłaca 1400 zł, a pracownik dopłaca 700 zł. Tylko część socjalna, czyli 1400 zł, może być rozpatrywana jako należność z ZFŚS. Wpłata własna to pieniądze pracownika – nie powiększa kwoty do zajęcia.
- Ustal wartość dofinansowania z ZFŚS. Do kalkulacji bierz tylko kwotę dopłaty z funduszu, nie cały koszt turnusu.
- Oddziel wpłatę własną. Jeśli cennik opiewa na 2100 zł, a dopłata wynosi 1400 zł, wpłata pracownika to 700 zł.
- Sprawdź, czy świadczenie wpłynęło na konto. Dopóki pieniądze są w ZFŚS lub idą bezpośrednio do organizatora, na rachunku pracownika nie ma czego zajmować.
- Zastosuj kwotę wolną od zajęcia. Przy miesięcznej kwocie 3604,50 zł, jeśli wpłynie tylko 1400 zł, komornik nie zabierze nic. Gdy na koncie jest np. 5000 zł, nadwyżka do zajęcia to 1395,50 zł, o ile nie ma innych ograniczeń.
- Nie przypisuj zajęcia automatycznie do wczasów. Bank rozlicza rachunek miesięcznie; liczy sumę środków i kwotę wolną, a nie pochodzenie wpłaty.
Jeżeli dofinansowanie nie trafiło do pracownika, lecz zostało przekazane bezpośrednio organizatorowi, na rachunku nie pojawia się żadna kwota do zajęcia. Inaczej jest, gdy pracownik otrzymuje zwrot lub dopłatę na konto. Wtedy ochrona ZFŚS nie działa już jak tarcza na fundusz; działa mechanizm rachunku bankowego. Pomocniczo znaczenie ma charakter świadczenia, nie sama nazwa. ZFŚS nie jest wynagrodzeniem za pracę, więc nie stosuje się do niego automatycznie art. 881 k.p.c.; właściwa może być egzekucja z innych wierzytelności z art. 895 i n. k.p.c. Gdy jednak pracodawca przyznałby dopłatę jako element pensji, w grę wchodzą art. 87–91 k.p.
Odpowiedź na pytanie: z samej dopłaty na wczasy pod gruszą komornik zabierze 0 zł, jeśli po zaksięgowaniu na koncie kwota nie przekracza kwoty wolnej. Gdy przekracza – tylko nadwyżkę ponad 3604,50 zł miesięcznie, niezależnie od nazwy wpływu.
Pożyczka z zakładu pracy a egzekucja komornicza — na jakich zasadach?
Pożyczka z zakładu pracy ze środków ZFŚS nie jest wynagrodzeniem za pracę. Komornik nie może więc automatycznie sięgać po nią jak po pensję, ale może zająć ją jako inną wierzytelność – na podstawie art. 895 i następnych k.p.c. – jeżeli jest już wymagalna i nie obejmuje jej wyłączenie z art. 831 k.p.c.
Kluczowe są dwa momenty:
- Przed przyznaniem i wypłatą: przyszła, nieprzyznana pożyczka nie jest samodzielną należnością pracownika. Nie ma więc czego zająć. Gdy ZFŚS przekazuje środki bezpośrednio na cel pożyczki, np. do wykonawcy remontu, na rachunku pracownika nie pojawia się kwota do egzekucji.
- Po wypłacie na rzecz pracownika: pieniądze przestają być „pożyczką ZFŚS”, a stają się środkami na rachunku. Wtedy egzekucja przebiega według zasad rachunku bankowego, a nie według nazwy świadczenia.
Cel pożyczki ma znaczenie tylko wtedy, gdy determinuje sposób wypłaty. Jeżeli pracownik otrzymuje ją do ręki lub na konto, może zostać objęta zajęciem. Jeżeli trafia bezpośrednio do podmiotu trzeciego, komornik nie znajdzie jej na rachunku. Limity 50% i 60% wynagrodzenia z art. 87–91 k.p. oraz art. 881 k.p.c. dotyczą pensji, nie samej pożyczki z ZFŚS. Punktem odniesienia przy zajęciu pensji jest więc inna podstawa niż świadczenie socjalne.
Premia i trzynasta pensja — ile może zająć komornik?
Jeżeli premia albo trzynasta pensja są składnikiem wynagrodzenia za pracę, komornik nie może zabrać ich w całości. Egzekucja z wynagrodzenia za pracę opiera się na art. 881 k.p.c., a granice potrąceń wyznaczają art. 87–91 Kodeksu pracy. To właśnie te przepisy decydują, ile realnie może trafić do wierzyciela z premii i trzynastki.
Premia co do zasady podlega zajęciu, gdy jest już należna i wymagalna. Nie ma znaczenia, że została wypłacona osobno, poza zwykłym terminem pensji. Wchodzi wtedy do podstawy potrącenia razem z pozostałymi składnikami wynagrodzenia za pracę. Podobnie jest z trzynastą pensją, jeśli pracownik nabył do niej prawo. Komornik nie może jednak sięgnąć po całość.
Limity potrąceń są sztywne:
- przy należnościach innych niż alimenty — maksymalnie 50% wynagrodzenia;
- przy długach alimentacyjnych — maksymalnie 60% wynagrodzenia.
To odpowiada na pytanie, czy komornik może zabrać całą premię: nie, jeżeli premia jest wynagrodzeniem za pracę. Czy komornik może zabrać 13 pensję? Może ją zająć, ale także nie w pełnej kwocie — po zastosowaniu limitu 50% albo 60% oraz kwoty wolnej od potrąceń.
Kwota wolna działa jak podłoga ochronna. Praktycznie oznacza to, że nawet jeśli na premii lub trzynastce nie ma innych obciążeń, potrącenie nie może zejść poniżej poziomu chronionego.
Najpierw trzeba więc ustalić, czy premia lub trzynastka są już wymagalnym wynagrodzeniem za pracę. Jeśli tak, komornik może zająć tylko dopuszczalną część. Jeśli świadczenie nie jest jeszcze przyznane albo nie stanowi wynagrodzenia za pracę, ocena wymaga odrębnej podstawy zajęcia.

Dawid Kowalski to redaktor FinansowegoDnia, który na co dzień pisze o finansach firm, e-commerce i prowadzeniu biznesu. Łączy praktyczne spojrzenie przedsiębiorcy z dbałością o rzetelne, zrozumiałe komentarze.
Więcej o autorze →





